Pixon pisze:Tam jest hardcore. Dzień w dzień jeżdżę tą drogą, o ile latem mam wrażenie kierowcy są bardziej wyczuleni przy wyjeżdżaniu z tych bocznych uliczek, tak zimą już niestety w 90% wjeżdżają bez zastanowienia się. Współczuję szybkiego powrotu do zdrowia.
Ja skrzyżowanie dalej (bliżej pietryny) też leciałem kiedyś przez kierownicę. Na szczęście skończyło się tylko upadkiem i skręceniem nadgarstka, ale kierowca widząc mnie z daleka bezczelie zajechał mi drogę i nawet nie zatrzymał się sprawdzić czy coś mi jest.
Zdrowie już w porządku. Tylko mam opory aby wsiąść na rower. Poza tym muszę kupić jakiś nowy. Zamierzam kupić szosę ale nie wiem kiedy ten plan zrealizuję - brak funduszy na tę chwilę.
Dostałem 3100 zł. Lecz wczoraj dzwoniła Pani z link 4 i ma przyjechać rzeczoznawca więc zakładam że kwota wzrośnie. Ponieważ te 3100 zł. jest za "dyskomfort po wypadku ból" itd. a jeszcze odszkodowanie za rower będzie więc nie wiem ile dokładnie będzie tego odszkodowania.