Nieustanne zmęczenie
: 31 lip 2023, 07:17
Cześć dziewczyny
Jest was tu dużo, z różnych branż, z różnymi doświadczeniem, więc pomyślałam, że poszukam pomocy u Was.
Od jakiegoś czasu jestem nieustannie zmęczona.
Wstaję rano jak po walce na ringu i tak do popołudnia, potem dochodzi ból pleców, rąk, a najgorzej nóg.
Nic się samo nie zrobi, wiec muszę funkcjonować, w pracy tez dużo dźwigam, ale nie codziennie.
W marcu przeszłam covid i mam wrażenie że od tego czasu jest coraz gorzej, pogłębiła mi się astma, bolą mnie stawy, codziennie czuję się, jakbym przebiegła maraton. Lekarka odzinna rozkłada ręce, dla niej sprawa zamknięta skoro mam dobre wyniki z krwi, mikro i makro w normie, CRP podwyższone od jakiegoś czasu (pół roku odkąd to odkrylam)) w okolicach 30 jednostek. Hormony tez w normie.
Najgorszy jest ból nóg, ciężko mi kucać, chodzić..
Nie wiem gdzie szukać pomocy, lekarz nic nie podpowiada, wręcz czuję się jak symulantka.
Macie jakieś pomysły?
Jest was tu dużo, z różnych branż, z różnymi doświadczeniem, więc pomyślałam, że poszukam pomocy u Was.
Od jakiegoś czasu jestem nieustannie zmęczona.
Wstaję rano jak po walce na ringu i tak do popołudnia, potem dochodzi ból pleców, rąk, a najgorzej nóg.
Nic się samo nie zrobi, wiec muszę funkcjonować, w pracy tez dużo dźwigam, ale nie codziennie.
W marcu przeszłam covid i mam wrażenie że od tego czasu jest coraz gorzej, pogłębiła mi się astma, bolą mnie stawy, codziennie czuję się, jakbym przebiegła maraton. Lekarka odzinna rozkłada ręce, dla niej sprawa zamknięta skoro mam dobre wyniki z krwi, mikro i makro w normie, CRP podwyższone od jakiegoś czasu (pół roku odkąd to odkrylam)) w okolicach 30 jednostek. Hormony tez w normie.
Najgorszy jest ból nóg, ciężko mi kucać, chodzić..
Nie wiem gdzie szukać pomocy, lekarz nic nie podpowiada, wręcz czuję się jak symulantka.
Macie jakieś pomysły?